| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
Zostawili ślad i słowo
|
OD MAJA 2008 ROKU BLOG NIE JEST AKTUALIZOWANY... ZAPRASZAM NA NOWY, PRYWATNY SERWER...
Blog pisany - http://blog.remiks.net.pl FotoBlog zdjęciowy - http://foto.remiks.net.pl E-mail blogowy - blog [małpa] remiks.net.pl
|
|
Pora mroku...
30 kwiecień 2008
|
Zapowiadało się ciekawie... i było ciekawie... ale przede wszystkim była niepewność, bo jakoś gatunek horror, to nie często się zdarza w polskim kinie... 4 młode osoby wybierają się na Dolny Śląsk do opustoszałej fabryki w poszukiwaniu zaginionego od roku brata... Niedaleko znajduje się też zakład dla osób psychicznie chorych... Wszyscy Ci ludzie poddawani są eksperymentom, a naukowcy chcą przenieść duszę z starego ciała do młodego... Oczywiście wszyscy giną, tylko jedna dziewczyna się wydostaje, ale jak to w tych filmach, trafia z powrotem do fabryki... Ogólnie film godny zobaczenia... takie połączenie trochę "Piły" i "Hostelu"... ale jakoś mniej czuć tej ameryki... Co do efektów, to są one znakomite... charakteryzacja też na bardzo wysokim poziomie... gość ze spaloną twarzą czy człowiek bez oka... no i wiadomo dużo krwi, ale leje się ona jakoś z umiarem, bez zbytniej przesady... W sumie co do horroru, to bym go nie zaliczył, ale w sumie ostatnio nie widziałem dobrego horroru... ale porównując go do filmu grozy - to dostałby maksymalną ilość punktów... Pozdrawiam horrorowo - Remik'S |
|
Komentarzy:
1
|
|
Net... Kino...
28 kwiecień 2008
|
Hmm... W piątek skończyła się umowa dostępu do Internetu... więc od soboty powinienem być odcięty od świata... Dziś mamy już poniedziałek, a Internet dalej jest... Ciekawe kiedy go "odetną"... Choć w sumie przez kilka najbliższych dni nie będzie mi tak potrzebny, bo od jutra festiwal... choć fajnie by opisywać na bieżąco co się dzieje, bo trochę tego będzie i wtedy człowiek się nie pogubi... Wracając do neta... to miałem dziś wolne popołudnie, więc pochodziłem w końcu za tym netem... Kiepsko to wygląda, bo nigdzie nie ma na wypróbowanie... a jak jest, to za straszne pieniądze... no chyba, że bez modemu... no ale gdzie ja sobie tą kartę włożę... Wszędzie też umowa na 2 lata... za długo jak na ciągłe zmiany... Orangutana nie lubię i ich nie chce... jedynie będzie to ostateczność... Plus - różnie... mieszkam akurat na granicy UMTSa... a kumpel co pracuje w Plusie dowiedział się że niezbyt dobrze jest w moim rejonie... dopiero coś na się zmienić na wiosnę 2009... więc jest to rok... Era - hmm... chyba najlepsze rozwiązanie... mały abonament, ale też mały limit ściągniętych danych... i oni prawdopodobnie postawili masz niedaleko mnie, więc chyba będą tu najszybciej... No i jeszcze został Play... a oni dopiero startują na wrzesień i z tego co ostatnio znalazłem... a mianowicie zezwolenie środowiska, czy coś takiego... na postawienie swojej stacji bazowej... a ona będzie najbliżej mnie... więc wystarczyło by tylko pół roku przetrzymać... Przy okazji odwiedziłem nasze monopolistyczne kino... dowiedzieć się czy realizują jeszcze kupony... no i przy okazji zrealizowałem go ;-)... idę na 20 na "Pora mroku"... wybierałem się na ten film od dawna... jak to ja wybieram się na aktualny repertuar, ale jakoś nie daje rady pójść, bo jakoś tak bywa, że kiedy już mam iść na bank, to zawsze film ten schodzi z ekranów... Tym razem się udało... pewnie następna notka to będzie recenzja... Pozdrawiam BlueConnectowo - Remik'S |
|
Komentarzy:
0
|
|
Zawoja...
26 kwiecień 2008
|
Dziś spędziłem super dzień... dawno nie było tak fajnie... Poza tym poznałem dwie fajne dziewczyny... Magdę i Kasię... Wstałem o 7 rano... zanim się zebrałem z domu, była za kwadrans 8... Trzeba było jeszcze po drodze zatankować i kupić coś do zjedzenia... więc z miasta wyjechałem kwadrans po 8... spore opóźnienie, bo na umówionym miejscu miałem być za kwadrans 9... W połowie drogi, a już o czasie napisałem SMSa, że się spóźnię... Dostałem odpowiedź, że inni też się spóźnią i pójdą powoli do góry... Poza tym miałem problemy z trafieniem, bo znak ktoś "ukradł"... więc był problem czy to ta przecznica... jakoś mi do niej pasowało, ale nie miałem pewności, więc zadzwoniłem, aby mnie poprowadzić i okazało się że to była faktycznie ta w którą na początku wjechałem... Pojechałem tak jak było na mapce, ale się droga skończyła i znów problem... ale wracając i jadąc kilkaset metrów spotkałem dziewczyny... Okazało się, że tam gdzie się droga kończy, to było to miejsce docelowe ;-)... Ogólnie się nie spóźniłem, bo byłem faktycznie na czas... Poczekaliśmy jeszcze na jedną parę i sprzęt... W sumie było nas 6 osób... Wyruszyliśmy do góry, a później do początku lasu... fajne miejsce... Zaczęło się sadzenie... było do posadzenia 9 sadzonek, ale dałem radę 11 jodełkom... 5 sadzone drzewko sobie upatrzyłem i najlepsze miejsce mu znalazłem, więc tam znajduje się tabliczka z dedykacją... Później posiedzieliśmy na łące i pogadaliśmy, a nawet poopalaliśmy... Następnie zabrałem rzeczy jeszcze dodatkowo chyba Marcina i zjechałem samochodem z Magdą... Pogadaliśmy na dole, choć w sumie rozmowa ze mną czasem się nie kleiła, jak to rozmowa ze mną, ale jakoś wytrwaliśmy do przybycia Kasi i Marcina... Oni pojechali dalej do Krakowa, a jak do Bielska... Może na jesień się znów razem spotkamy... zobaczymy :-)... Pozdrawiam drzewkowo - Remik' |
|
Komentarzy:
0
|
|
DKF...
25 kwiecień 2008
|
Ostatni DKF w miesiącu... następny w dodatku za 2 tygodnie, bo za tydzień jest święto... a i tak by mnie nie było, bo jest festiwal... "Telenowela"... tytuł jakiś taki nie szczególny, ale film podobał się... Ogólnie jakoś lubię kino skandynawskie (duńsko-szwedzkie)... Charlotte po rozstaniu się z chłopakiem przeprowadza się... Piętro niżej mieszka Weronika... a właściwie Urlik, bo jest to fizycznie mężczyzna, który chce być kobietą i czeka na potwierdzenie przeprowadzenia operacji zmiany płci... Pewnej nocy Charlotte ratuje Weronikę od samobójstwa... Innego dnia Weronika ratuje Charlotte od pobicia jej przez byłego faceta... Opiekując się Charlotte, zacieśnia się więź między nimi i czasami schodzi na coś więcej... Ostatecznie Charlotte daje szansę swojemu byłemu, a Weronika dostaje list z możliwością operacji... Pozdrawiam DKFowo - Remik'S |
|
Komentarzy:
0
|
|
Kangur... 2 zł... Drzewko...
21 kwiecień 2008
|
Dziś się dzieje i to sporo... a jeszcze dzień się nie skończył... W pracy dobrze, choć czasu mało, bo to tu robie, a to tam... Od dziś mam dodatkową robotę - jestem kierowcą :-)... trochę kiedyś było o tym mowy, no i w końcu nastał ten dzień... Znajomy z pracy złamał sobie palec u nogi i jest uziemiony na miesiąc, a jakoś teraz chłopaki co zastępowały go są gdzieś indziej i padło na mnie... Teraz sobie od 12 do 15 szusuje po mieście Kangurem, więc jakby co uważać na mnie ;-)... Dziś też odbyła się premiera dwuzłotówki... Nie jest ona jakaś zwykła... jest szczególna, bo z awersem ratusza miasta :-)... Jest to 32 moneta i ostatnia z serii o miastach Polski... Staliśmy po nią z mamą jakieś niecałe 2 godziny... masakra... W między czasie dowiedzieliśmy się, że w banku obok też wymieniają, więc poszedłem wymienić... w sumie zdobyliśmy 12 monet... 31 grudnia rodzice mieli rocznice ślubu, z tej okazji wymyśliłem dla nich prezent - drzewko... Kartka z dedykacją szybko przyszła, po jakiś 2 tygodniach... a dziś doszedł mail, że w sobotę będzie jego sadzenie... więc szykuje się wielki dzień... Oczywiście jadę zobaczyć, a nawet posadzić je... Rodzice jadą do rodziny, więc zobaczą go dopiero jak już będzie sobie rósł... Pozdrawiam poniedziałkowo - Remik'S |
|
Komentarzy:
0
|
|
16.TFP... 7 dzień (niedziela)...
18 kwiecień 2008
|
Ostatni dzień przeglądu... Rozpoczęło się od zaległego losowania... Były 4 nagrody książkowe i jak zwykle klops... były też dodatkowo zaproszenia na jakieś koncerty... tutaj padł mój numer i wybrałem sobie występ Krzysztofa Daukszewicza... Dałem zaproszenie rodzicom, ale jakby nie chcieli iść, to chyba pójdę... Po tym był jeden seans - "Przebacz"... 20-letni Stan pracuje w warsztacie, ale nocami należy do 4-osobowego gangu, który napada na ludzi i sklepy... Pewnej nocy napadają na dziewczynę, pod presją reszty, gwałci ją... Podczas następnego napadu, przeskakując przez płot łamie sobie nogę... Trafia do szpitala, gdzie pielęgniarką jest ta dziewczyna - Joanna... On ją rozpoznaje, ona nie... W Stanie nasta poczucie winy, a zarazem uczucie do Joanny... próbuje pomóc zapomnieć jej o wydarzeniu z nocy, a sam chce wycofać się z napadów... Reszta gangu dowiaduje się o nich i żąda "wydania" dziewczyny... Stan przyznaje się Joannie do gwałtu... Następnie rozprawia się z gangiem, gdzie zostaje postrzelony... On przeżywa i dalej pracuje w warsztacie, ona postanawia wyjechać do ojca do Belgii, lecz może wróci... Pozdrawiam przeglądowo - Remik'S |
|
Komentarzy:
0
|
|
16.TFP... 6 dzień (środa)...
17 kwiecień 2008
|
Muzyczno - filmowo - rozmowny dzień na przeglądzie... Rozpoczęło się od recitalu bluesowego Janka "Kyksa" Skrzeka... Koncert trwał około godziny i był bardzo fajny... Szkoda, że zapomniałem aparatu, bo by wiele fajnych fotek wyszło... drugi raz zawaliłem, bo wcześniej miałem wziąć na rozmowę po filmie "Futro"... choć w sumie aparat wziąłem, ale zapomniałem że dzień wcześniej wyciągnąłem kartę pamięci... no i klops... Następnie był film "Raj za daleko"... m.in. grał w nim jedną z głównych ról Janek... Można powiedzieć, że jest to film fabularno-dokumentalny... Opowieść o DPSie w Katowicach... Osiemdziesięcioletni Macio postanawia uciec z dwójką innych pensjonariuszy DPSu oraz kierowcą, aby spotkać się z synem... Po drodze spotyka ich kilka śmiesznych sytuacji... Nie dojeżdżają do syna, bo w trakcie dowiaduje się z listu, że syn go nienawidzi... Ciekawie się film kończy... na Chrobaczej Łące... którą widać z mojego okna :-)... Po filmie było spotkanie z reżyserem - Radosławem Markiewiczem oraz jeszcze raz Janem Skrzekiem... Spotkanie się udało, bo wiele powiedziane jak to wyglądało od kulis, a poza tym z Janka czasem można było się pośmiać - zabawny facet... i do tego typowy ślązak... Pozdrawiam przeglądowo - Remik'S
|
|
Komentarzy:
0
|
|
16.TFP... 5 dzień (wtorek)...
16 kwiecień 2008
|
Powrót znów do dwóch filmów, w sumie ostatni dzień... Pierwszym był film, który miał niedawno premierę - "Nadzieja"... jest to trylogia Krzysztofa Piesiewicza: Wiara - Nadzieja - Miłość... Właściciel galerii - Benedykt zleca kradzież obrazu... Świadkiem jest Franciszek, który nagrywa kradzież... Szantażuje on Benedykta, ale nie chce pieniędzy, tylko aby obraz wrócił na swoje miejsce... Zaczyna niebezpieczną, ale inteligentną grę... Benedykt korzysta z szansy i zwraca obraz... Film bardzo dobry, a muzyka się wyróżnia... Drugim filmem był drugi polonic i ostatni w przeglądzie - "Polak potrzebny od zaraz"... Choć polski tytuł mało ma wspólnego z prawdziwym - "It's a free world..."... no ale te tłumaczenia dystrybutorów ;-)... Angie pracuje w agencji pośrednictwa, rekrutuje ludzi w Polsce do Anglii... Jednak nie jest kolorowo jak agencja mówiła, ale w sumie Angie też traci pracę... Zakłada z przyjaciółką własną agencję... Werbuje ludzi do pracy w Anglii, nie zawsze na czysto... Problemy się zaczynają gdy pracodawca nie płaci im za pracę... Kiedy dostają zaległe pieniądze, Angie myśli tylko o sobie i coraz bardziej popada w wir kasy, nie licząc się z tym przez których zarabia... Film na czasie, ale problem pokazany jest od strony agencji pośrednictwa... Jeszcze jedno, bo bym zapomniał... Między filmami było losowanie nagród... Oczywiście po raz kolejny nic nie wygrałem, choć szans było gdzieś 50%... no ale jeszcze nic straconego, bo ponoć jeszcze mają jakieś nagrody dojść dziś lub jutro... Może uda się coś wybrać w końcu :-) Pozdrawiam przeglądowo - Remik'S |
|
Komentarzy:
0
|
|
16.TFP... 4 dzień (poniedziałek)...
15 kwiecień 2008
|
Najliczniejszy dzień w seanse... było ich trzy... z czego dwie pierwsze były filami DVD... Pierwszym był film "Ballada o Piotrowskim"... Małe miasteczko nad Wisłą... Marek prowadzi fundację, a w niej pracuje Piotrowski - fajtłapa, naprawia to co się zepsuło, ale przeważnie nie najlepiej... Gdy umiera aptekarz, Piotrowski się zmienia... Zwalnia się z pracy i w byłej aptece nad Wisłą zakłada salon fryzjerski... Udaje mu się zgromadzić suszarkę, fotel, nożyczki, ale nie ma on pojęcia o tym fachu... Nikt do niego nie przychodzi znając go... Trwa to kilka dni i dochodzi do wniosku, że jednak ten biznes nie wypali... postanawia wrócić do starej pracy, ale nie udaje się... Jednak po zastanowieniu się Marka - przyjmuje go z powrotem... Drugi film jest tego samego reżysera i jego debiut - "Emilka płacze"... Opowieść w stanie wojennym o 18-letnim chłopcu, który się próbuje znaleźć w świecie... Zakochuje się w Emilce, ale bez wzajemności, oboje chodzą na kurs tańca... Po czasie jednak zaczyna coś ich łączyć... Na zakończenie już film z taśmy 35 mm - "Aleja gówniarzy"... Film już widziałem na festiwalu "Wakacyjne Kadry"... Akcja dzieje się jednej nocy przed wyjazdem do Warszawy do pracy... Żegna się z kilkoma znajomymi i w między czasie gubi telefon... znalazcą jest jego była dziewczyna Kasia... Zaczyna poszukiwania telefonu, lecz bardziej szuka Kasi... Będąc już na dworcu, nie wsiada do pociągu tylko czeka na nią... Film to hołd oddany miastu Łódź, co bardzo widać na ekranie... Pozdrawiam przeglądowo - Remik'S |
|
Komentarzy:
0
|
|
16.TFP... 3 dzień (niedziela)...
14 kwiecień 2008
|
Niby do trzech razy sztuka... może i się to sprawdza, bo to na razie najlepszy dzień przeglądu... Rozpoczęło się od przedpremiery - "Futro"... Film wchodzi do kin za 2 tygodnie - 25 kwietnia... Jet to komedia z dramatem... Kuba ma pierwszą komunię i cały film jest o przyjęciu na którym jest zebrana cała rodzina... Dochodzi do śmiesznych sytuacji i wiele ukrywanych rzeczy wychodzi na jaw... a to syn pijak, synowa ćpa, pedant szwagier, zięć gej, pojawia się katechetka, itp... Ogólnie można się trochę pośmiać z ludzi którzy lubią szpanować, bo mają kasę i co to nie oni... Polecam... Po filmie było spotkanie z reżyserem filmu - Tomaszem Drozdowiczem oraz aktorką - Magdaleną Boczarską... Fajni ludzie... Drugi film - "Wszystko będzie dobrze"... 12-letni Paweł biega w szkole... ma chorą matkę, dla której lekarze nie widzą ratunku... postanawia pobiec do Częstochowy, aby stał się cud i matka wyzdrowiała... Towarzyszy mu nauczyciel alkoholik... Muszą sobie dawać radę bez pieniędzy... w między czasie TV robi relację z biegu przez co znajdują pieniądze dla matki na operację... Podczas operacji matka umiera, ale Paweł biegnie dalej... udaje mu się, ale jeszcze liczy na cud, że mama się obudzi 3 dnia jak Jezus... nic takiego się nie dzieje... Dobre kino o walce oraz ważniejszych rzeczach i sprawach... Pozdrawiam przeglądowo - Remik'S
|
|
Komentarzy:
0
|
|